poniedziałek, 19 października 2015

"Pierwszy raz" Rozdział 17


 Lena nie była pewna, czy dobrze go usłyszała, dlatego zmarszczyła czoło, chcąc go tym zachęcić do kontynuowania. Było jej tak dobrze w jego ramionach, że nie chciała się z nich wyswobadzać, ale musiała się dowiedzieć, o co mu chodziło. Odsunęła się od Kuby na długość ramienia i założyła ręce na piersi.
– W jaki sposób? – zapytała podejrzliwie.
Kuba przestał się wreszcie uśmiechać i przyjął nonszalancką pozę, wkładając ręce do tylnych kieszeni spodni. Przez chwilę Lena obawiała się, że zamierza wykorzystać przeciwko niej to, z czego mu się zwierzyła, ale szybko odrzuciła ten pomysł. Kuba nie był taki.

– Powiem, ale jeśli obiecasz, że wysłuchasz mnie do końca – usiadł na kanapie, podpierając się kulami i poklepał miejsce obok siebie, zapraszając ją tym, aby usiadła przy nim.
Trochę nieufnie, ale przystała na jego bezsłowne zaproszenie i usiadła, zwracając się do niego twarzą. Wciąż czuła wilgoć na policzkach, ale po tym, jak Kuba wytarł jej łzy swoimi palcami, miała wrażenie, że w tym miejscu pali ją skóra.
– Lena, rozumiem cię. Wiem, co próbujesz zrobić, ale zastanów się, czy przeżywanie swoje… – odchrząknął, uciekając na chwilę od niej wzrokiem – …swojego pierwszego razu z kimś przypadkowym, to dobry pomysł – jak na dłoni widziała, że też jest skrępowany tą rozmową, ale Lena była zbyt ciekawa tego co ma jej do powiedzenia, dlatego nie próbowała mu w tym ulżyć, tylko słuchała go uważnie.
– Nie masz pewności, czy ktoś cię nie skrzywdzi…nigdy nie możesz być tego pewna – powiedział i Lena zauważyła jak pobielały kostki na jego dłoniach, gdy ścisnął poręcz kanapy. – Dlatego mam dla ciebie propozycję – popatrzył jej głęboko w oczy, a jej zrobiło się na powrót gorąco. – Przeżyj go ze mną – powiedział pewnie i bez ogródek.
Lena otworzyła usta, ale nie wydostał się z nich żaden dźwięk. Pomimo tego, że podświadomie wiedziała, dokąd od samego początku zmierza ta przemowa, słysząc swoje przypuszczenia na głos, doznała szoku. Nie dlatego, że ten pomysł wydał jej się bezczelny i śliski, ale dlatego, że na samą myśl o spędzeniu z Kubą nocy…dostawała palpitacji serca.
Wiedziała jednak, że to nie może dojść do skutku. Kuba narobi sobie nadziei, a ona przecież nie mogła dać mu niczego więcej. Nie chciała się wiązać, a on chciał…on chciał od niej wszystkiego.
Już formowała odpowiednie argumenty przeciwko takiemu pomysłowi, ale on podniósł palec do swoich ust i nakazał jej tym, aby zamilkła.
– Zanim coś powiesz, wysłuchaj mnie do końca – oblizał dolną wargę, a Lena, jak zahipnotyzowana podążyła wzrokiem po wilgotnych śladach jakie pozostawił jego język. – Nie traktuj tego, jako…nie wiem…mojego planu uwiedzenia ciebie, czy coś równie podłego. Chyba już wiesz, że to nie ja – uśmiechnął się delikatnie i zrobił nieznaczny ruch w jej stronę, po czym wziął ją za rękę i tak jak robił to wielokrotnie w szpitalu, splótł ich palce.
Po jej sercu rozlało się ciepło, a w uszach słyszała jedynie szum przepływającej nieopodal krwi.
– Wiem, czego się obawiasz – powiedział delikatnie, głaszcząc kciukiem wierzch jej dłoni. – I uwierz mi, nie chcę cię wkręcać w jakiś chory związek. Nie – pokręcił głową. – Jeśli ty tego nie chcesz, nigdy cię do tego nie zmuszę. Po prostu nie chcę, żeby ktoś cię wykorzystał – zacisnął usta w cienką linie, po czym po raz kolejny spojrzał jej głęboko w oczy. – Pozwól mi…– zawahał się, jakby nie mógł dobrać odpowiednich słów. – Lena, zaufaj mi, a ja...ja obiecuję, że zrobię wszystko, żeby…było ci dobrze – przysunął się jeszcze bliżej. – Zrobię wszystko, co zechcesz – dodał ciszej przy jej ustach.
Jej serce biło tak głośno, że prawie zagłuszyło inne dźwięki. Przez moment obawiała się, że ten rozszalały łomot dotrze także do uszu Kuby. Chłopak wpatrywał się w nią z oczekiwaniem.
Z każdym jego kolejnym słowem, mrowienie na jej ciele poszerzało swój zasięg. Na myśl o jego dłoniach i ustach na swojej skórze…Chryste, to było wręcz nie do wyobrażenia.
– Wiem, że to trudna decyzja – powiedział, gdy ona wciąż milczała, tonąc w swoich kudłatych fantazjach. – Jeśli nie jesteś przekonana, czy i przy mnie…coś poczujesz, możemy to sprawdzić – uśmiechnął się jednym kącikiem ust.
– Tak? A niby jak? – zapytała, dokładnie wiedząc, dokąd zmierza i też się uśmiechnęła.
– No, nie wiem – jego usta nie potrafiły zachować powagi. – Są pewne sposoby, żeby to sprawdzić – przygryzł dolną wargę i roześmiał się, ale po chwili na powrót spoważniał i westchnął ciężko. – Posłuchaj Lena, przemyśl to wszystko. To twoja decyzja…i tylko twoja, ale…wiedz, że ja tu jestem i zawsze będę…niezależnie od tego, co zdecydujesz – po tych słowach posmutniał nagle.
Lena wiedziała, jak wiele kosztowały go te słowa.
– Kuba, ja nie chcę między nami niczego więcej… – z jego twarzy nie mogła w tej chwili niczego wyczytać – …i nadal chcesz to zrobić? – zapytała szczerze, bo nie chciała żadnych nieporozumień. – Myślisz, że możemy po tym zostać tylko przyjaciółmi? Czy to będzie w ogóle możliwe? – dodała.
Kuba odsunął się od niej i oparł się o zagłówek kanapy. Wpatrywał się przez chwilę w sufit, a Lena oddałaby w tym momencie wiele, żeby dowiedzieć się, o czym myślał.
Wciąż w tej półleżącej pozycji odwrócił do niej głowę i chwilę się jej przyglądał, następnie ponownie ujął jej dłoń.
– To będzie najtrudniejsza rzecz w moim życiu, ale…ale jeśli taką podejmiesz decyzję, ja ją uszanuję – powiedział. – Ostatnią rzeczą jakiej pragnę, to zmuszanie cię do czegokolwiek – poniósł się nagle, a ona wpatrywała się w niego jak urzeczona. – Wiesz, kiedy życie przelatuje ci przed nosem, wszystko zaczyna nabierać innego znaczenia – uśmiechnął się sam do siebie. – To, co kiedyś wydawało się takie ważne, już takie nie jest – podszedł do stołu i oparł się o niego biodrem. – Wezmę, co mi dasz – wzruszył ramionami. – Niech to będzie tak proste – uśmiechnął się zakładając ręce na piersi. – Nie komplikujmy naszych i tak skomplikowanych relacji – jego usta wciąż wykrzywiały się w swobodnym i na pozór niewzruszonym uśmiechu.
Lena miała mętlik w głowie, ale jego słowa trochę ją uspokoiły, bo wbrew zdrowemu rozsądkowi i wbrew wszelkim znakom na niebie i ziemi chciała, aby to był on. Czuła się przy nim bezpieczna, wiedziała, że jej nie skrzywdzi i co najważniejsze…przy nim powracało znajome ciepło i pożądanie. Nie wiedziała jak to robił, ale wystarczyło, że jej przypadkiem dotknął, albo tylko spojrzał na nią spod tych długich rzęs, a jej ciało budziło się do życia. Był przystojny, dobry i delikatny. Potrafił też być porywczy i zdeterminowany a w tym przedsięwzięciu, w które próbowali się oboje wpakować, to mogły być cechy bardzo pożądane.
Wzięła głośny wdech, czując, że po raz kolejny robi jej się zbyt…gorąco. Podniosła swoje ociężałe ciało z kanapy i postanowiła wrócić do domu, aby to wszystko dobrze przemyśleć.
– Kuba, daj mi czas – jej głos był zachrypnięty, jakby od wielu godzin nic nie mówiła – Musze pomyśleć.
– Oczywiście. Nie spiesz się – podszedł do niej bliżej. – Ty tu jesteś najważniejsza – zapewnił.
– Dziękuję – odpowiedziała i była już przy drzwiach, kiedy poczuła, że musi mieć pewność i zanim dobrze to przetrawiła, jej usta już wyrzuciły z siebie zdanie – Potrzebuję jednak tego testu.
Kuba nie czekał nawet dwóch sekund, tylko jednym krokiem pokonał dzieląca ich odległość, wplótł palce w jej włosy i zanim zdołała wykonać jakikolwiek gest sprzeciwu...pocałował ją. Boże Przenajświętszy, on jej nie pocałował, on ją przeniósł w inny wymiar. Dotyk jego ciepłych i miękkich ust odebrał jej wszelkie zmysły.  Zamknęła oczy i przestała myśleć. Stanęła na palcach i bezwiednie objęła go ramionami za szyję, żeby znaleźć się jeszcze bliżej. Po kilku sekundach poczuła w ustach jego język – powolny i gorący, zupełnie jak ona w jego rękach. Zakręciło jej się w głowie i mocniej przytrzymała się jego karku. Kuba chwycił ją za pośladki i podniósł do góry, po czym oparł ją plecami o drzwi, czemu towarzyszył głośny łoskot. Lena jednak niczego już nie słyszała, niczego już nie widziała…tylko czuła. Oplotła go udami w pasie i niemal stęknęła, kiedy poczuła go przez spodnie.
Jeszcze nikt nigdy jej tak nie całował. Nikt jej tak nie dotykał. Jakby była spełnionym marzeniem, jakby była pierwszym i ostatnim oddechem.
Pierwszy raz poczuła coś podobnego. Pierwszy raz czuła się całkowicie wolna i najważniejsza. Pierwszy raz.
Zaczęła drżeć w jego ramionach, ale nagle wszystko ustało. Wszystko się skończyło. Nagle znalazła się na ziemi, ledwie trzymając się na nogach.
Otworzyła oczy i zobaczyła jak Kuba ciężko dyszy. Miał zamknięte oczy, wyplątał ręce z jej włosów i oparł je o drzwi po obu stronach jej głowy. Obserwowała go w oszołomieniu, walcząc z odruchem przyciągnięcia go do swoich ust, żeby mógł ponownie zabrać ją daleko stąd.
Po chwili Kuba nachylił się nad nią i oparł swoje rozpalone czoło o jej czoło. Westchnął ciężko. Jego oddech poczuła na swoich ustach, które były wciąż wrażliwe. Powoli odsunął się od niej i dopiero wtedy otworzył oczy. Patrzył na nią przenikliwie, szukając w jej twarzy odpowiedzi na niezadane pytanie.
– A ja tylko chciałam ci zadać kilka pytań… – uśmiechnęła się nieśmiało, wciąż próbując dojść do siebie po tym, co się przed chwilą wydarzyło.
Kuba odpowiedział jej takim samym uśmiechem, po czym sięgnął ręką do jej włosów, odgarną wysunięty z jej warkocza kosmyk i założył go za jej ucho.
– Mam nadzieję, że…odpowiedziałem na nie wyczerpująco – jego uśmiech nabrał pełnej mocy, czym ponownie rozpędził jej serce, ale ku jej rozczarowaniu zmalał nagle. – Jeśli tylko mi pozwolisz… – jego głos lekko zadrżał – …jeśli się zdecydujesz, ja tu będę i zaczekam na ciebie – i kiedy myślała, a wręcz oczekiwała, że znowu ją pocałuje, Kuba odsunął się od niej, pozbawiając ją ciepłą.
Nie pozostało jej nic innego, jak tylko odwrócić się i odejść, nawet jeśli wszystko, czego w tej chwili pragnęła, to zostać tu z nim.
– Do zobaczenia – pożegnała się.
– Do zobaczenia – Kuba objął się rękoma i uważnie obserwował każdy jej powolny krok, którym się od niego oddalała.

21 komentarzy:

  1. Coś za łatwo tu wszystko idzie....hmmm coś mi się wydaję, że Lena coś odwali....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo chciałabym czytać same pozytywy:) ale coś mi się wydaję, że nie może być tak wesoło cały czas :) a swoją drogą UWIELBIAM Kubę <3
      Ps przez Kaśke jestem taka podejrzliwa :-P

      Usuń
    2. Będzie i wesoło (dosłownie), wzruszająco i gorąco ;) Tak, jak lubię najbardziej :D

      Usuń
    3. Czekam z niecierpliwością :)

      Usuń
  2. Wow tyle i aż tyle mogę powiedzieć :-P czy tylko mi jest tak gorąco uffff :-P

    OdpowiedzUsuń
  3. Uuuuu! Kochana, Rozdział mocny. Ja nie wiem jak on się powstrzymał, ale udało mu się, tak samo jak udało mu się podjarać naszą i tak już napaloną bohaterkę. Ja mam nadzieje że ona jednak nie dotrze do domu, a zawroci jak tylko wyjdzie od niego dokończyć to co zaczęli. I pojawiło się "pierwszy raz"!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana...zdradzę ci sekret ;) Teraz to Kuba będzie rozdawał karty, ponieważ przejrzał ją na wylot ;) P.s. Ich pierwszy raz musi być wyjątkowy...dlatego trzeba jeszcze chwilkę na niego poczekać ;)

      Usuń
    2. Ożesz! Piszczę Aaaaa! To sobie wymyśliłas!

      Usuń
  4. o jezu jak bosko-jak ja na to czekam-i myslę że tym pierwszym razem ją przekona do swojej miłości

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że ona o jego miłości jest już przekonana, sama jeszcze nie nie wie, że i ona zaczyna czuć tak samo...:D

      Usuń
  5. Uff jak gorąco. .... no to ma laska do myślenia 😁😘 dziękuję i chcę więcej 😉

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będzie więcej i będzie o wiele goręcej ;)

      Usuń
  6. No w końcu coś się zaczyna między nimi dziać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W końcu musi ile tak można bawić się w kotka i myszkę ;)

      Usuń
  7. KUBA JEST BOSKI!!!;) czekam z wielką niecierpliwością na ciąg dalszy

    OdpowiedzUsuń
  8. Pani Agata, dziekuję za piękną ksiązke (kiedy na mnie patrzysz) . Byłam bardzo pozytywnie zaskoczona, przede wszystkim tym, że nie jest"przegadana" ciągle coś dzieje, bohaterowie żyją, są realni. Podczytuje teraz Pani blog i z niecierpliwością oczekuje nastepnej ksiązki. Prosze nie przestawac nas (mnie) zadziwiac i czarować. Jeszcze raz pozdrawiam.
    Monika

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za takie miłe słowa i zapewniam, że tak długo, jak będziecie chcieli mnie czytać, tak długo będę pisać :D

      Usuń
  9. Ok, ok... W ogólę nie siedzę z szczęką na dole... Kobieto co ty robisz z moimi uczuciami. Uwielbiam Kubę, chcę takiego faceta. Ehh, rozmarzyłam się ;)

    OdpowiedzUsuń