niedziela, 29 listopada 2015

"Pierwszy raz" Rozdział 28



Lena kończyła właśnie makijaż. Była prawie gotowa na ten wyjątkowy dzień. Łukasz zapewne też skończył się już szykować i Lena postanowiła raz jeszcze życzyć mu powodzenia.
Zapukała do drzwi jego pokoju i kiedy usłyszała ciche „proszę” zajrzała do środka. Zastała go siedzącego na łóżku, z rękoma ułożonymi na kolanach. Dziewczyna zmarszczyła brwi na ten widok.
– Co się dzieje? Jakieś wątpliwości? Atak paniki? – podsunęła żartobliwie. – Wiesz, że to ostatnia szansa na zmianę decyzji – puściła do niego oko.
Łukasz uśmiechnął się pod nosem i pokręcił głową. Wstał z łóżka i zaczął się niespokojnie przechadzać po pokoju.

czwartek, 26 listopada 2015

"Pierwszy raz" Rozdział 27


Kuba siedział przy stole i obracał w dłoniach niewielki kartonik. Otwierał go i zamykał. Treść znał już na pamięć. Miłosne wyznanie, wygrawerowane złotymi literami mógłby wyrecytować bez zająknięcia.
Zaproszenie otrzymał jeszcze przed wypadkiem. Szczerze mówiąc bardzo chciałby uniknąć tego wesela, bo wprost nienawidził takich imprez. Wiedział jednak, że będzie musiał się tam zjawić, choćby na chwilę. Łukasz przez wiele lat był jego najlepszym przyjacielem. Nawet, jeśli to nie było już aktualne, tamten czas Kuba bardzo dobrze pamiętał i równie dobrze go wspominał.

sobota, 21 listopada 2015

"Pierwszy raz" Rozdział 26



Spokojny oddech Kuby był dla niej niczym kołysanka. Leżała z głową opartą na jego piersi i wsłuchiwała się w spokojne oddechy i równomierne bicie serca. Było jej dobrze, ciepło i przytulnie. Przed Kubą nigdy nie zdarzyło jej się spędzić nocy w jednym łóżku z mężczyzną. Często o tym myślała, a nawet skrycie o tym marzyła, ale nigdy, nawet w najdzikszych fantazjach nie sądziła, że to będzie takie przyjemne.
Kuba obejmował ją ramieniem i nawet jeśli było jej trochę za gorąco, to i tak nie zmieniłaby tej pozycji. To, co przeżywała z nim za każdym razem, nie dało się opisać słowami. Czuła się jak Alicja w krainie czarów, która nie wie, co ją spotka za najbliższym zakrętem. Czy za każdym razem seks smakuje tak samo? Czy z każdym innym mężczyzną będzie tak samo?

wtorek, 17 listopada 2015

"Pierwszy raz" Rozdział 25

+18

Długo trzymał ją w ramionach, nim w takiej samej pozycji położyli się razem na kanapie. Lena wciąż ciasno w niego wtulona uspokoiła się i przestała szlochać. Milczała jednak uparcie i nie potrafiła się przemóc, żeby z nim porozmawiać. Kuba ponownie znalazł się w sytuacji, w której nie mógł jej pomóc, bo nie wiedział, co ją dręczy. Miał wrażenie, że patrzy na nią przez szybę. Widzi ją, ale nie może jej dotknąć.
Nie mógł przejść obojętnie obok jej cierpienia i łez, dlatego chciał dla niej zrobić przynajmniej tyle. Chciał po prostu przy niej być.

piątek, 13 listopada 2015

"Pierwszy raz" Rozdział 24


Droga do domu trwała dla niej zbyt krótko. Mogłaby tak spacerować cały dzień, nawet w takim stroju i z takimi rozwalonymi włosami, oby tylko mogła to robić z Kubą. W chwilach ciszy uśmiechała się do siebie na wspomnienie ich nocy. Tego, co przeżyła nie potrafiła wyrazić słowami. Nieważne, co wydarzy się dalej, Lena nigdy nie zapomni tego, co ofiarował jej Kuba. Dał jej najlepsze wspomnienia, jakie może sobie wymarzyć dziewczyna.
– Dlaczego się uśmiechasz? – zapytał Kuba, kiedy na chwile się zapomniała i nie ukryła na czas uśmiechu.
– A nie mogę? – zapytała przekornie.
– Oczywiście, że możesz. Śmiej się ile wlezie – trącił ją ramieniem.
– Dzięki za pozwolenie – odpowiedziała, przygryzając przy tym dolną wargę.

wtorek, 10 listopada 2015

"Pierwszy raz" Rozdział 23


Szum wody, dobiegający z łazienki był dla niego ukojeniem, a zarazem źródłem nerwów. Kuba siedział na łóżku, opierając się łokciami o kolana. Czuł jak opanowuje go zmęczenie. Potarł dłońmi twarz, żeby się otrzeźwić. Wstał z łóżka i zaczął się przechadzać po niewielkim mieszkaniu – to w jedną, to w druga stronę.
Czekał. Woda lała się nieprzerwanie, a on czekał.
Nagle w łazience nastała cisza, którą po kilku sekundach przerwały ciche i mokre kroki. Kuba zatrzymał się w miejscu wciąż nasłuchując. Po nieznośnie długiej chwili drzwi otworzyły się z głośnym skrzypnięciem. Ten dźwięk przeszedł w ledwie słyszalny odgłos bosych stóp. Kuba zwrócił się w tamtą stronę i stanął jak wryty. Nie mógł oderwać oczu od widoku, jaki miał przed sobą. Lena owinięta dużym kąpielowym ręcznikiem, przystanęła na środku pokoju i patrzyła na niego jednocześnie niewinnie i z przekorą. Jej włosy – teraz w kolorze jasnego brązu – ociekały wodą. Krople spływały po jej czole, czyi i ramionach. To był widok, który Kuba mógłby oglądać każdego dnia, do końca swoich dni.

wtorek, 3 listopada 2015

"Pierwszy raz" Rozdział 22

+18 

   W taksówce siedzieli od siebie tak daleko na ile pozwalało tylne siedzenie. Taksówkarz coś tam do nich zagadywał, ale Kuba był jak w transie i kompletnie nie zwracał na niego uwagi. Patrzył na Lenę i nie mógł się nadziwić, jak taka dziewczyna mogła być wciąż dziewicą. Jezu, to było niesamowite. Buzowało w nim tysiące uczuć, od pożądania po dumę, że wybrała właśnie jego. Pohukiwała w nim także nieokrzesana męska arogancja. Wiedział, że cokolwiek wydarzy się później, Lena już na zawsze będzie jego. Nawet, jeśli im nie wyjdzie, nawet jeśli ziszczą się najczarniejsze scenariusze, cząstka niej już zawsze będzie należeć tylko do niego, a w jej wspomnieniach on już na zawsze będzie tym pierwszym. Nikt mu tego nie odbierze.

niedziela, 1 listopada 2015

"Pierwszy raz" Rozdział 21

  

  
Wybiła północ, za oknem rozpędzony porywistym wiatrem deszcz uderzał głośno o szyby. Grzmoty i przecinające niebo błyskawice były odzwierciedleniem tego, co działo się w głowie i sercu Leny.
Dziewczyna nie mogła zmrużyć oka po tym, co wydarzyło się po południu. Kto przy zdrowych zmysłach mógłby zasnąć? Nie było takiego środka nasennego, który mógłby przyćmić jej rozbudzone zmysły. Jej serce wybijało tylko jeden rytm: Kuba, Kuba, Kuba…
Odrzuciła przykrycie, pod którym nagle zrobiło jej się zbyt gorąco. Wstała z łóżka i wyszukała w przyborniku gumkę, żeby związać włosy, bo cała lepiła się od potu. Na powrót usiadła na łóżku i nieśmiało zaczęła przesuwać palcami po twarzy, szyi i ramionach, próbując odtworzyć ten stan, w którym się dziś niemal utopiła. To było jednak niemożliwe. Tylko jego dłonie mogły jej dotykać w taki sposób.