sobota, 21 listopada 2015

"Pierwszy raz" Rozdział 26



Spokojny oddech Kuby był dla niej niczym kołysanka. Leżała z głową opartą na jego piersi i wsłuchiwała się w spokojne oddechy i równomierne bicie serca. Było jej dobrze, ciepło i przytulnie. Przed Kubą nigdy nie zdarzyło jej się spędzić nocy w jednym łóżku z mężczyzną. Często o tym myślała, a nawet skrycie o tym marzyła, ale nigdy, nawet w najdzikszych fantazjach nie sądziła, że to będzie takie przyjemne.
Kuba obejmował ją ramieniem i nawet jeśli było jej trochę za gorąco, to i tak nie zmieniłaby tej pozycji. To, co przeżywała z nim za każdym razem, nie dało się opisać słowami. Czuła się jak Alicja w krainie czarów, która nie wie, co ją spotka za najbliższym zakrętem. Czy za każdym razem seks smakuje tak samo? Czy z każdym innym mężczyzną będzie tak samo?

Tak pragnęła tego spokoju i bezpieczeństwa, jakie zaznawała objęciach Kuby, a jednocześnie tak bardzo się bała, że to nie jest prawdziwe. Że nic, co razem przeżywają nie jest prawdziwe. Uważała, że to tylko hormony mącą jej umysł i zwodzą ją swoimi wizjami. Gdy to wszystko minie, po prostu wróci do swojego dawnego życia bogatsza o wspomnienia i doświadczenia.
 Nie chciała tracić kontaktu z Kubą, ale w pewnym momencie będą musieli zaprzestać tego wszystkiego i chociaż na samą myśl czuła porażający smutek, wiedziała, że to będzie słuszna decyzja. Chciała, aby pozostali w stałym kontakcie i chciała widywać go podczas jej pobytów w domu. Wszystko musiałoby jednak pozostać na stopie koleżeńskiej. W przeciwnym razie Kuba nigdy nie będzie mógł znaleźć sobie kogoś, kogo będzie mógł szczerze pokochać.
Przywarła do niego mocniej, chcąc czerpać z tej chwili jak najwięcej. Nie potrafiła wytłumaczyć sobie tego nagłego smutku, gdy myślała o ich rozstaniu. Przecież tego chciała i potrzebowała, bo była pewna, że któregoś dnia Kuba ją zrani. Tak dotkliwie, że nic nie będzie mogło tego zabliźnić. Miała świadomość, że Kuba jeszcze o tym nie wie, a już na pewno tego nie planuje, ale kiedyś ją zdradzi. Zdradzi i porzuci, gdy pojawi się ktoś inny. Taka była kolej rzeczy i nic nie mogło tego powstrzymać.
Po jej policzku, a potem po torsie Kuby potoczyła się łza. Próbowała stłumić szloch, ale i tak wyrwał się z jej piersi. Dlaczego to tak boli? Nigdy nie chciała się angażować, a co zrobiła teraz?
– Co się dzieje, Lena? – usłyszała jego zaspany głos.
– Nic – przygryzła wargę i pociągnęła nosem, czym na pewno się zdradziła.
– Dość tego – powiedział zdecydowanie.
Podniósł się na łokciu i zawisł nad nią. Palcami otarł jej łzy i cmoknął w czoło. Po chwili wrócił spojrzeniem do jej twarzy, czegoś w niej szukając.
– Musisz mi powiedzieć, co się dzieje – powtórzył. – Wiesz, że mi na tobie zależy i nie mogę patrzeć jak cierpisz – wziął głęboki wdech i przeciągnął palcami po swoich włosach, a następnie wstał z łóżka i zaczął się w ciemnościach przechadzać po pokoju.
– Kuba… – wytarła policzki, wciąż jeszcze czując gule w gardle.
– Po prostu to powiedz – poprosił łagodnie. – Możesz mi powiedzieć wszystko – dodał i przykucnął przy łóżku.
Lena przyjrzała się jego przystojnej twarzy i chociaż panował półmrok, zobaczyła w niej szczere zmartwienie i troskę. Nie chciała, żeby się o nią martwił. Zbyt wiele przez nią przeżył. Chwyciła go za rękę i w tej właśnie chwili podjęła decyzję.
Na powrót ułożyli się na łóżku. Lena ponownie położyła głowę na piersi Kuby, bo tylko tam czuła się bezpieczna. Z jej ust popłynął potok, który od ponad pięciu lat krążył w jej ciele i duszy, nie mogąc znaleźć nigdzie ujścia. Teraz pozwoliła mu swobodnie płynąć, wraz z jej łzami, których nie musiała już powstrzymywać.
Mimo, iż wypowiadając każde kolejne zdanie czuła ulgę, była pewna, że Kuba jej nie zrozumie. Słysząc swoją opowieść cudzymi ustami zapewne sama by tego nie zrozumiała. Wszystko wydawało się takie niepoważne i błahe. Takie rzeczy nie powinny nikomu niszczyć życia, a jednak. Ona to przeżyła i od tamtej pory nad jej życiem zawisł cień, który przykrył wszystko, co było dobre i warte zachodu.
Gdy Lena skończyła mówić, pierś Kuby była cała mokra od łez. Nie dbała o to, jak histerycznie się zachowuje, bo przy nim niczego się nie wstydziła. Chciała to po prostu z siebie wyrzucić. Chciała się tego pozbyć raz na zawsze.
Kuba przez cały ten czas nie odezwał się słowem, tulił ją tylko do siebie i gładził czule po plecach. Ten gest ją uspokoił i ukoił jej szloch.
– Ciii Lena – powiedział przy jej uchu. – Jestem przy tobie i zawsze będę – zapewnił i pocałował w czoło. 
Lena nie odpowiedziała na to, tylko przymknęła oczy i poddała się wyczerpaniu. Nawet nie wiedziała, w którym momencie zasnęła. Obudziła się, gdy było już zupełnie jasno. Leżała twarzą do ściany, a za nią, ułożony na łyżeczkę spał Kuba. Czuła jego oddech na szyi, a na plecach coś bardziej namacalnego. Uśmiechnęła się do siebie i zapragnęła znowu się z nim kochać.
Czy była normalna? Przecież ledwie otworzyła oczy, a już miała ochotę i to po tym wszystkim, co wydarzyło się w nocy. Nie, to zdecydowanie nie było normalne. Poruszyła się powoli, nie chcąc obudzić Kuby, ale gdy znalazła się z nim twarzą w twarz ze zdziwieniem stwierdziła, że ten nie śpi. Wpatrywał się w nią, zapewne zastanawiając się, w jakim ją zastanie nastroju. Po chwili uśmiechnął się do niej, na co odpowiedziała tym samym.
– Dzień dobry – przywitała się.
– Dzień dobry – odpowiedział, a jego uśmiech z każdą sekunda stawał się większy. – Jak się u mnie spało…po raz drugi? – zapytał wciąż z tym samym uśmiechem.
– Tak, jak za pierwszym razem – jej głos był chrypliwy i szorstki – Bardzo dobrze.
Leżeli, wpatrując się w siebie bez słowa. Kuba podłożył sobie ramię pod głowę i naciągnął wyżej przykrycie. Wyglądał tak…spokojnie i swobodnie. Przybliżył się nieznacznie, jakby chciał wybadać, czy ona nie ucieknie. Nie uciekła, a nawet sama podsunęła się w jego stronę. Ich usta dzielił jeden milimetr, który w każdej chwili mógł przestać istnieć. Kuba podniósł rękę i odgarnął kosmyk włosów z jej policzka. Jego dotyk sprawił, że przymknęła na chwilę oczy.
Chłopak objął dłonią jej policzek i pogładził kciukiem podbródek. To był taki delikatny i czuły dotyk, ale dla niej znaczył tak wiele. Znaczył zbyt wiele. Kuba zaczynał dla niej znaczyć zbyt wiele.
Pokonała odległość jednego milimetra i pocałowała go. Wiedziała, że jeśli to wszystko tylko na chwilę, to chciała z niej czerpać jak najwięcej. Kuba odwzajemnił ten pocałunek z taką samą pasją i mocą. Lena położyła się na nim, całkowicie zapominając się w tej chwili. Uwielbiała smak jego ust, uwielbiała jego zapach, a w szczególności ten o poranku.
Dłonie Kuby natychmiast powędrowały pod przykrycie i wsunęły się pod koszulkę, którą jej pożyczył do spania. Wodził nimi po całym jej ciele, sprawiając, że zaczęła drżeć z podniecenia.
– Już skarbie – powiedział przy jej uchu, czytając z niej jak z otwartej księgi.
Przewrócił ją na plecy i zaczął całować po szyi, piersiach, brzuchu. Ściągnął jej koszulkę przez głowę, w czym ochoczo mu pomogła. Kuba przytrzymał jej ręce nad głową i wrócił do pocałunków. Lena już odlatywała w siną dal. Nie chciała myśleć, nie chciał niczego pamiętać, chciała fruwać w przestworzach tak jak teraz. Chciała fruwać razem z Kubą.
Po chwili poczuła jego oddech między nogami, co przyjęła z pełnym oczekiwania westchnieniem. Wsunęła palce w jego włosy, zachęcając go do tego, co właśnie zamierzał zrobić. Każde muśnięcie języka kończyło się szarpnięciem za jego włosy.
Lena uwielbiała to, jak najpierw powoli i dokładnie ją wylizywał, jakby był naprawdę głodny i spragniony. Potem, nie odrywając się od zadania popatrzył jej głęboko w oczy, jakby próbował ją zahipnotyzować. W całym ciele czuła pulsujące mrowienie i gorąco, ale nie pozwoliła sobie przymknąć powiek. Podniosła się na łokciu, żeby lepiej widzieć. Kuba na chwilę oderwał się od niej i oblizując usta zapytał:
– Lubisz patrzeć?
O Boże, to jedyne, co jej przyszło do głowy, czując kolejną falę podniecenia. Nawet nie wiedziała, że słowa mogą tak na nią działać. Nie odpowiedziała na pytanie, bo nie mogła wydusić z siebie głosu. Jedynie przytaknęła skinieniem głowy, czując że się czerwieni.
Kuba powrócił do swojego zadania i kilkanaście cudownych sekund później, opadła ciężko na łóżko głośno dysząc. Kuba ułożył się obok niej i pocałował ją z premedytacją, zanim jej smak ostygł na jego ustach.
Całowali się długo i namiętnie, aż obojgu zabrakło tchu. Lena chciała mu się odwdzięczyć, ale on tylko się uśmiechnął i kazał jej się jeszcze położyć, bo okazało się, że była dopiero szósta rano. Szybko zmógł ją poranny sen, który został przerwany dopiero dzwonkiem jej telefonu.
Nieprzytomnie wygramoliła się z pieleszy, znalazła telefon i odebrała zachrypniętym „halo”.
– Lena? – po drugiej stronie usłyszała swojego ojca.
– Tak – odpowiedziała nieprzytomnie.
Po co do niej dzwonił i skoro wybrał jej numer, to skąd to zdziwienie. I wtedy sobie przypomniała. Była z nim umówiona na zakupy. W pośpiechu zerknęła na zegarek w telefonie, odrywając się na chwile od słuchawki.
Była za dziesięć jedenasta. Cholera.
– Zaspałam. Przepraszam – ku swojemu zaskoczeniu, naprawdę czuła wyrzuty sumienia.
Jeszcze dwa miesiące temu zatarłaby ręce z satysfakcji, że sprawiła mu przykrość. Długi czas karmiła się tym uczuciem, ale teraz nie czuła radości z tego, że go rani. Wręcz przeciwnie – było jej z tym źle.
– Okej. Trudno, chyba, że wyrobisz się na dwunastą? – zapytał z nadzieją.
– Postaram się – odpowiedziała, już szukając wzrokiem swoich rzeczy, porozrzucanych po pokoju.
Zanim się rozłączył, rzucił rozbawiony:
– Pozdrów Kubę.
Cudownie, cała rodzina pewnie wie, gdzie jestem i co robię, pomyślała ze zgroza.
Gdy skończyła rozmawiać zauważyła, że Kuba już wstał i też zaczął się ubierać. To było dziwne uczucie dzielić z kimś takie intymne codzienne czynności. Było to jednocześnie przyjemne i przerażające.
Lena wzięła szybki prysznic, a w tym samym czasie Kuba zrobił jej kawę i jakieś kanapki. Zjadła je z apetytem, ponieważ była głodna jak wilk. Widziała, że Kuba już na końcu języka ma jakąś uwagę odnośnie jej apetytu, ale mądrze zachował to dla siebie. Cały ranek był dziwnie milczący, co trochę ją niepokoiło. Nie była pewna, czy ma to związek z ich rozmową, czy może chodziło o coś zupełnie innego.
– Musimy pogadać – zakomunikował, gdy skończyli śniadanie.
– O czym? – zapytała, czując dziwny skurcz w żołądku.
– O tym, co się wydarzyło w nocy – chwycił ją za rękę. – Jak się czujesz? – zapytał.
To było takie proste pytanie, ale dla niej miało ogromne znaczenie. Przełknęła ślinę i uśmiechnęła się z trudem.
– Dobrze – odpowiedziała. – Dziękuję, że pytasz. To wiele dla mnie znaczy.
– Ty znaczysz dla mnie wiele, więc to normalne. Tak robią przyjaciele – dodał i odgarniając włosy z jej twarzy, a następnie daj jej całusa w policzek.
Lena na dźwięk słowa przyjaciel skrzywiła się w myślach. Nie wiedziała dlaczego. Przecież to właściwe słowo, żeby nazwać to, co ich łączy. Czuła też ten dziwny kontrast w ich relacjach. Gdy byli w łóżku, mogła go wszędzie dotykać i całować, on zresztą nie był jej w tym dłużny, ale gdy kończyli…wszystko się zmieniało jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki. Już nie mogli się dotykać i całować. Mogli jedynie trzymać się za ręce i dawać sobie niewinne buziaki w policzek. Jak gdyby ktoś postawił między nimi niewidzialny mur.

– Jeśli będziesz czuła potrzebę zwierzenia się z czegoś, ja tutaj jestem. Pamiętaj o tym – dodał, raz jeszcze obrzucił ją badawczym spojrzeniem, a następnie zniknął w łazience. 

28 komentarzy:

  1. SUPER SUPER SUPER SUPER !!!!
    Nie mogę już doczekać się kolejnego rozdziału :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam Kubę jak nic :) chce wiecej

    OdpowiedzUsuń
  3. Wiem, że się powtarzam ale KUBA :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Dziękuję bardzo za nowy rozdział 😃 buziaki i czekam na więcej jak zawsze 😉😉😉😉

    OdpowiedzUsuń
  5. Oj super przeczytałam na jednym tchu miło że Lena wreszcie wyjaśniła swoje wątpliwości i biedny Kuba trochę odetchnie (nie będzie chciał zabić jej ojca -chyba :) ) a rozdział super :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, najwyraźniej do morderstwa nie dojdzie ;)

      Usuń
  6. Super rozdział, jak nic jestem uzależniona 😊

    OdpowiedzUsuń
  7. Dobra teraz już mogę zabrać się do pracy :)
    Wyczekuję niecierpliwię na kolejny rozdział.
    Coś czuję, że Lenie powoli zaczynają otwierać się oczy co mi się bardzo podoba.
    I Kuba, który idealnie odgrywa swoją rolę tylko "przyjaciela".
    Rewelacja.

    OdpowiedzUsuń
  8. ale masz fajną pracę, że możesz sobie poczytać :D p.s. tak chyba Kuba, dobrze wykombinował z tym "przyjacielstwem" :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak szczerze to nie mogę :) ale to było silniesze ode mnie.

      Usuń
  9. Niesamowity rozdział;) Już nie mogę się doczekać następnego;) Kiedy można się spodziewać?

    OdpowiedzUsuń
  10. Dołączam się do pytania ! a tak na marginesie, ta historia daje też dużo do myślenia, przynajmniej dla mnie. Wielkie dzięki ! Emka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje drogie, kolejny planuję na środę :) Co masz kochana na myśli, mówiąc, że daje do myślenia :)?

      Usuń
    2. Pewnie chodzi o to aby nie osądzać nie znając calej prawdy od początku do końca. Niestety najczęściej jest tak, że gdy coś zobaczymy to od razu sobie dopisujemy pewne rzeczy zamiast pogadać. Tak samo zazwyczak wyrabiamy sobie opinie po wysłuchaniu jednej strony co jest bardzo złe :)

      Usuń
    3. chodzi mi o to, że czasami warto opuścić gardę i dać szanse innej osobie, a właściwie sobie. To co Lena powiedziała Kubie, gdy wypowiedziała to wreszcie na głos i do osoby, której to w sumie dotyczy, mam wrażenie, że od tego momentu zaczeła też na to inaczej patrzeć. To pokazuje, jak ważna jest rozmowa, nie domysły, nasze wewnętrzne dialogi etc. ale "żywa rozmowa", a nawet kłótnia. Nasze demony, kompleksy, rozmyślania, zapatrywania, przekonania etc (jak kto to nazywa) czasami zasłaniają nam świat, innych, życie ... Mam nadzieję, że Kuba otworzy jej oczy. Ja juz widzę małe szparki i strasznie się z tego cieszę. A tak w ogóle - fajnie Pani pisze, bardzo mi odpowiada styl, język i słownictwo. Przyznaję, że na Pani debiut (knmp) trafiłam zupełnie przypadkiem i strasznie z tego ciesze. Pozdrowienia ! emka

      Usuń
    4. Bardzo mi miło, że Ci się podoba i dziękuję za każde życzliwe słowo :)
      Masz rację. Teraz Kuba ma z czym "pracować" i wie, dlaczego Lena jest taka, jaka jest :) i będzie mógł nad tym pracować.

      Usuń
  11. Robi się coraz ciekawiej - ale przecież o to chodzi. Super rozdział i oczywiście czekam na kolejne :)

    OdpowiedzUsuń
  12. boskie, boskie i jeszcze raz boskie

    OdpowiedzUsuń
  13. Kiedy można liczyć na kolejny rozdział, bo już nie mogę się doczekać;)

    OdpowiedzUsuń
  14. W końcu komuś powiedziała, ciekawe co teraz zrobi Kuba. Ale myślę, że stanie na wysokości zadania ;) Ależ ty nam dawkujesz emocje!

    OdpowiedzUsuń