wtorek, 27 września 2016

"Noc Kupały" Rozdział 10

+18


Paweł
Chwycił ją za rękę i odsunął od siebie. Chociaż jej dotyk był jak niebo nie chciał w ten sposób dojść. Nie przestając jej całować, rozebrał ją z bielizny. Zrobił to szybko i bez ceregieli, tak jak dziewczyna tego pragnęła. Widział to w jej oczach. Wyczuwał jej potrzeby, jakby były jego własnymi.
Nagą Sarę pokierował na łóżko. Dziewczyna wierciła się niecierpliwie, co doprowadzało go szaleństwa. Pragnął w nią wejść jak najszybciej, ale wcześniej chciał jej posmakować. Uklęknął przed łóżkiem, chwycił dziewczynę za łydki i przyciągnął ją na brzeg materaca, a potem szybkim ruchem rozchylił jej nogi. Sara podniosła się na łokciu i spojrzała na niego nieprzytomnie.

piątek, 23 września 2016

"Noc Kupały" Rozdział 9

*
Paweł
- Proszę, partnerko – powiedział, stawiając przed Sarą butelkę piwa. – Za nasze zwycięstwo – uśmiechnął się zadowolony i wzniósł do góry butelkę w toaście.
Wygrali pojedynek z tym zasrańcem, który obłapiał jego siostrę. Sara spisała się na medal. Nie spodziewał się, że jest w tym tak dobra, a przy tym tak cholernie seksowna. Nie mógł oderwać od niej oczu, gdy wyginała się nad stołem, żeby ustawić się do strzału. Gdyby Paweł mógł uprawiać seks oczami, to dziewczyna nie mogłaby teraz chodzić, pomyślał rozbawiony, cały czas ja obserwując.
- Rewanż? – zapytał fagas Marcin.
Paweł uśmiechnął się, podnosząc wysoko jedną brew.
- Jedna porażka ci nie wystarcza? Lubisz jak się ciebie chłosta po dupie? – zapytał, biorąc duży łyk piwa.
- Ja nie, ale widzę, że myśl o chłostaniu męskich tyłków wzbudza w tobie duży entuzjazm. Ciekawe – powiedział w udawanej zadumie.

niedziela, 18 września 2016

"Noc Kupały" Rozdział 8


Paweł
- Chcesz jeszcze, Pawełku? – zapytała mama, zastygając z widelcem w ręku, na który nadziała kotleta schabowego wykonanego najprawdopodobniej z mamuta.
Paweł jeszcze nigdy w życiu nie widział takich wielkich schabowych.
- Nie, mamo. Chcesz mnie zabić? – odrzekł, czując, że guzik od jego spodni trzyma się już tylko na słowie honoru.
Mama zaśmiała się i odłożyła monstrualnych rozmiarów kotleta do szklanej brytfanki.
- Jak posuwa się budowa? – zapytał tata, który przysiadł się do niego przy stole. – Wyrobicie się przed zimą?
- Tato, jaką zimą? Przecież w Polsce nie ma już zimy – uśmiechnął się. – Zastanawiamy się właśnie nad zastosowaniem asfaltu, którego używają w Ameryce Południowej – dodał, co nie było wcale żartem.
Klimat zmieniał się na ich oczach, musieli do tego dostosować odpowiednią technologię.

środa, 14 września 2016

"Noc Kupały" Rozdział 7


Paweł
Paweł poluzował za ciasno ściśnięty krawat i rozpiął dwa guziki przy kołnierzu koszuli. Ten upał go wykańczał. Dzisiaj musiał zapakować się w koszulę i garnitur, ponieważ uczestniczył w spotkaniu w urzędzie miasta i taki strój wydawał mu się najodpowiedniejszy. Na miejscu okazało się, że tylko on tak uważał. Cała zgraja panów w średnim wieku nie miała problemu z uznaniem koszulki polo za elegancki fragment męskiej garderoby. Ku jego zgrozie, u jednego z architektów zauważył także krótkie (przed kolano) jasnobeżowe spodenki, spod których wystawały chude owłosione łydki. Skrzywił się na to wspomnienie.
Ten człowiek powinien być odpowiedzią na pytanie: dlaczego noszenie krótkich spodenek powinno być zarezerwowane tylko dla kobiet.

piątek, 9 września 2016

"Noc Kupały" Rozdział 6

                                                                        +18
Paweł
Pocałowała go. O kurwa, pomyślał zszokowany i zachwycony. Nie miał czasu na dalsze przemyślenia, ponieważ jej język rozpoczął akrobacje w jego ustach. Oddawał jej każde muśnięcie języka i każdy jęk, jaki temu towarzyszył.
Jej pocałunki były agresywne i zachłanne, co strasznie go podnieciło. Chwycił jej twarz w obie dłonie i zaczął przejmować kontrolę nad jej ustami. Położył się na plecach i pociągnął dziewczynę za sobą. Leżała teraz na nim, podpierając się rękoma po obu stronach jego głowy.
Smakowała jak słodkie wiśnie, co było niewiarygodne zważywszy na to, że przecież nie jadła ich wcześniej. Pominął ten szczegół. Possał jej dolną wargę, a po chwili zszedł pocałunkami na linię szczęki, a następnie na jej gładką smukłą szyję. Sara jęknęła cicho, co sprawiło, że zrobiło mu się ciasno w spodniach.
Nagle usłyszeli za sobą trzask łamanej gałęzi, a potem stłumione przez trawę kroki. Zastygli w bezruchy, wciąż stykając się wilgotnymi ustami.

czwartek, 1 września 2016

"Noc Kupały" Rozdział 5


Paweł
Po wygłupach w jeziorze wrócili na polanę. Chcieli wysuszyć ubrania przy ognisku, chociaż Paweł wolałby, aby bluzka Sary pozostawała cały czas mokra. Gdy dziewczyna wyłoniła się z jeziora, koszulka przylgnęła do jej ciała, jak druga skóra. Pożądanie, które go nagle zalało, omal nie pomieszało mu w głowie.
Dobrze, że dziewczyna wepchnęła go do wody, dzięki temu trochę schłodził swoje zmysły.
Stali teraz twarzami zwróceni w stronę płomieni. Rześka bryza znad jeziora schładzała mu plecy. Po kilku minutach dziewczyny zostawiły go samego, ponieważ  chciały kupić sobie po kolejnej butelce piwa, czego nie pochwalał, tym bardziej po tym, jak musiał interweniować w obronie ich cnoty. Oczywiście w sensie przenośnym, gdyż wątpił, aby któraś z nich wciąż ją zachowała.
Skrzywił się na tę myśl. Nie chciał wiedzieć ani myśleć o sprawach intymnych, które mogłyby dotyczyć jego siostry. Co innego Sara…