czwartek, 27 października 2016

"Noc Kupały" Rozdział 16



Sara
Obudziła się przed piątą rano, czyli kilka minut przed budzikiem. Zanim postawiła nogę na podłodze, do jej uszy dotarł cichy dźwięk przychodzącego SMS-a. Odczytała go natychmiast:
Weź swoje skrzypce J
Podniosła brwi ze zdziwienia. Dlaczego Paweł chce, aby zabrała ze sobą skrzypce?
Po co? Chcesz, żebym ci przygrywała do snu?
Odpisała natychmiast.
Bo chcę posłuchać, jak grasz. Nie pytaj, tylko pakuj je ze sobą.
Uśmiechnęła się, a jej serce zalało ciepło. To było bardzo miłe z jego strony, że chce poznać jej pasję.  To coś, czego zawsze jej brakowało w poprzednich związkach. Żaden z jej chłopaków (nie było ich znowu tak wielu) nie interesował się muzyką w jej klasycznej formie. Mieli gdzieś, jak ważna była dla niej ta część jej życia.
Nie do końca znała motywy Pawła jeśli chodzi o tę prośbę, ale miała nadzieję, że jest po prostu ciekawy jej pasji.

sobota, 22 października 2016

"Noc Kupały" Rozdział 15



Paweł
- Kim jest Olek? – zapytał, gdy dziewczyna odczytała wiadomość, a potem uśmiechnęła się pod nosem.
- Nieważne – odpowiedziała, podciągając pod nos kołdrę.
Po kilkudziesięciu minutach przekomarzania się i wykłócania, Sara zgodziła się u niego zostać. Napisała do rodziców, że nocuje u Kamili, a potem wzięła prysznic, ubrała jego T-hirt i wskoczyła pod przykrycie na łóżku. Dopiero wtedy pozwolił sobie na spuszczenie jej z oka i udanie się do łazienki.
Kiedy wszedł do sypialni, dziewczyna szczerzyła się do smartfona. Wtedy zrobił coś  głupiego. Wyrwał jej aparat i zerknął na wyświetlacz, na którym pojawiło się imię Olek. Wspomniany Olek wysłał jej wiadomość następującej treści:
 "Żyjesz? To kiedy kolejna ustawka? ;)"

niedziela, 16 października 2016

"Noc Kupały" Rozdział 14

Paweł
Otworzył pospiesznie drzwi od strony pasażera i chwycił Sarę za rękę. Dziewczyna syknęła, gdy dotknął jej łokcia. Wyszarpnęła się z jego uchwytu, a potem posłała mu gniewne spojrzenie. W jej oczach czaił się wściekłość i uraza.
Paweł czuł się podle. Od momentu, w którym zostawił ją na szkolnym korytarzu, miał olbrzymie wyrzuty sumienia. Chociaż to może nie do końca właściwe słowo, opisujące stan jego ducha. Było mu źle. Tak kurewsko źle, że nie potrafił normalnie funkcjonować. Musiał ją koniecznie zobaczyć i przeprosić i zapewnić, że nie miał tego na myśli. Nie chciał niczego kończyć i nie miał jej dość.
Po powrocie do pracy, usiadł za biurkiem i próbował pracować. Nie potrafił się jednak na niczym skupić, ponieważ w głowie cały czas przetwarzał jej słowa. Wtedy to doznał olśnienia. Olśnienia, które walnęło go w łeb, jak obuch. Przypomniał sobie tę imprezę i przypomniał sobie…Aśkę. I gdy ta prawda stała się niemal namacalna, poczuł wstyd. Autentyczny, palący wstyd.

wtorek, 11 października 2016

"Noc Kupały" Rozdział 13



Paweł
Minęło kilka dni od ich randki, czy raczej nie-randki jak wolała nazywać ich spotkanie Sara.  Nie mógł przestać o niej myśleć. Była w jego głowie od chwili, w której otwierał oczy, do momentu, w którym je zamykał, kładąc się do snu. Te objawy zaczynały bardzo go niepokoić. Nigdy wcześniej nie czuł czegoś podobnego.
Przed oczami miał jej rozanieloną twarz, gdy po spełnieniu opadła na maskę jego samochodu. Paweł nigdy wcześniej nie widział nic równie pięknego. Zwalczył odruch wyciagnięcia telefonu i zrobienia zdjęcia temu niesamowitemu widokowi. Nie zrobił tego, ponieważ Sara zapewne by go za to zabiła. Był tego na sto procent pewien.

piątek, 7 października 2016

"Noc Kupały" Rozdział 12

                                                                                  +18
Paweł
Kelnerka postawiła przed nimi półmiski z pachnącymi daniami. On zamówił kaczkę z musem jabłkowym, Sara tortellini z grzybami i ricottą. Spożywali posiłek w zupełnej ciszy. Jedynym dźwiękiem jaki przerywał tę próżnię było uderzanie sztućców o talerze.
Restauracja była usytuowana przy samym parku, a wręcz zahaczała o jego teren. Wewnątrz lokalu było przytulnie, a oddzielone wysokimi zagłówkami boksy dawały poczucie intymności. Wystrój restauracji był mieszaniną włoskiej trattori z elementami rustykalnymi i loftowego magazynu z charakterystycznymi przemysłowymi lampami.
Paweł odkrył to miejsce tydzień temu, gdy szukał nowych wrażeń kulinarnych. Podczas dzisiejszego śniadania zrodził się w nim pomysł, aby zaprosić tu tego upierdliwca.

niedziela, 2 października 2016

"Noc Kupały" Rozdział 11



Paweł
Prawie bezsenna noc zaczynała mu się dawać we znaki. Był rozkojarzony i skołowany. Co kilka minut ziewał przeciągle, zakrywając dłonią usta. Współpracownicy musieli powtarzać niemal każde zdanie, ponieważ kompletnie nie skupiał się na tym, co do niego mówili. Dopiero w południe, gdy okazało się, że nie dojechały elementy zbrojeniowe do konstrukcji estakady - kluczowego elementu wylotówki – ocknął się ze swojego zamroczenia. Musiał działać szybko, bo potknięcie na tym etapie pociągnie za sobą opóźniania i zastoje.
Tak około drugiej po południu poczuł okropny głód, który wygonił go z biura. Mógł zamówić coś na wynos, ale zawsze lubił jeść w przyjemnych okolicznościach przyrody. Ładne otoczenie i miła obsługa w restauracji, wpływała pozytywnie na jego samopoczucie. Dzisiaj jednak nawet te czynniki nie mogły wygonić z niego uczucia, które pojawiło się po śniadaniu z Sarą. Uczucia, które było mieszanką podenerwowania, oczekiwania i niepewności. Coś takiego czuł jeszcze w czasach liceum, gdy umówił się na randkę i liczył, że ta przerodzi się w coś więcej, a mianowicie seks.