czwartek, 13 lipca 2017

"Sezon na lisa" Rozdział 23

Olek
- Obudź się! – poczułem, jak ktoś szarpie mnie za ramię.
Przetarłem oczy i rozejrzałem się półprzytomnie.
- Co jest? – wymamrotałem, nie mogąc przekręcić głowy, bo kark mi zesztywniał.
- Jest już ósma. Na pewno można już wleźć do środka – powiedział Marcin, który przeciągając się w fotelu, uderzył rękoma w dach.
Przejechałem rękoma po twarzy i wygrzebałem z samochodowego schowka jakąś starą gumę do żucia. W ustach miałem kapcia i musiałem się odświeżyć.